Dziennik Wieloletni od Pani Swojego Czasu – po co mi dziennik na 5 lat?

trzymam w ręce dziennik wieloletni od pani swojego czasu

Chcesz wiedzieć, dlaczego kupiłam Dziennik Wieloletni, czym mnie zaskoczył i jak pomaga mi… w pracy copywritera? W dzisiejszym wpisie opowiem Ci więcej o dzienniku na 5 lat.

Przejdź od razu do wybranej części:

  1. Czym jest Dziennik Wieloletni?
  2. 7 powodów, dla których kupiłam Dziennik Wieloletni
  3. Czym najbardziej zaskoczył mnie Dziennik Wieloletni?
  4. Gdzie możesz kupić Dziennik Wieloletni?

Na dziennik wymyślony przez Klaudynę czekałam, odkąd tylko usłyszałam, że jest w planach. Pamiętam, że u niej na blogu czytałam o 5-letnim dzienniku DIY, który można zrobić z pudełka i karteczek post-it… ale jakoś nie mogłam się zmotywować, żeby ogarnąć to właśnie w ten sposób.

dziennik wieloletni pani swojego czasu - wstęp

Pomysł z pięknym notesem spadł mi z nieba w momencie, gdy bardzo chciałam prowadzić dziennik/pamiętnik, ale mi nie wychodziło i co chwila porzucałam regularne pisanie.

Kiedy tylko Pani Swojego Czasu ogłosiła, że Gang pracuje nad takim produktem, bez wahania zapisałam się na listę oczekujących. Dostałam wtedy plik z 30 wybranymi pytaniami. Zanim trafił w moje ręce gotowy, zielony dziennik, zdążyłam odpowiedzieć na 15 z nich.

Czy ktoś mnie wyprzedził i odpowiedział na więcej? 😉 Daj znać w komentarzu, jeśli to Ty!

Czym jest Dziennik Wieloletni?

W skrócie jest to notes, w którym na każdy dzień przypada jedna strona i jedno pytanie. To na nie będziesz udzielać odpowiedzi co roku, przez najbliższe 5 lat. Strona jest podzielona na sekcje. 1 sekcja to 1 rok.

dziennik wieloletni pani swojego czasu - strony z pytaniami na każdy dzień

Dodatkowo, w dzienniku wymyślonym przez Klaudynę są też specjalne karty na pierwszy dzień wypełniania, na początek nowego roku, na początek miesiąca oraz karty urodzinowe. Na samym końcu notesu znalazłam też trochę miejsca na luźne notatki i przemyślenia.

dziennik wieloletni pani swojego czasu - miejsce na wnioski i przemyślenia na końcu dziennika

Dlaczego kupiłam Dziennik Wieloletni?

W pierwszym dniu napisałam, że chcę wypełniać dziennik na 5 lat, bo chcę zobaczyć, jak się zmienia moje życie i ja, jak nabieram wiatru w żagle i spełniam marzenia.

Nie oczekiwałam nic więcej, poza stworzeniem sobie świetnej pamiątki. Ale dzisiaj widzę, że dziennik daje mi znacznie więcej.

1. To świetny sposób na pobudzenie kreatywności

Już Julia Cameron w swojej książce Droga artysty polecała osobom, które zajmują się twórczą pracą, prowadzenie porannych zapisków (tzw. morning pages). Dziennik Wieloletni jest dla mnie pewną formą tego ćwiczenia na poranny, kreatywny rozruch przed pracą.

2. Pytania zmuszają mnie do refleksji i inspirują

Kogo najbardziej cenisz? Co poprawiłabyś w swoich porankach, aby były jak najlepsze? albo Z czego ostatnio zrezygnowałaś, bo zabrakło Ci motywacji? – takie pytania zmuszają mnie do zastanowienia się nad swoim życiem i codziennością.

Pierwsze pytanie, od którego zaczęłam dziennik – Jak nagrodziłabyś się za sukces? dało mi dużo do myślenia w kwestii odpoczynku, o który ostatnio w ogóle nie dbałam. Pytanie o to, z czego zrezygnowałam, podsunęło mi pomysł na znalezienie utraconej motywacji i wrócenie do pracy nad tym porzuconym projektem. Stay tuned, bo robię coś bardzo fajnego!

3. Z góry wyznaczone pytania zachęcają do regularności

Założenie, że na każdy dzień przypada konkretne pytanie, jest genialne. Nic mnie tak nie motywuje do codziennego otwarcia Dziennika, niż świadomość, że nie wiem, jakie pytanie dzisiaj na mnie czeka. Ta ciekawość sprawia, że nie pominęłam jeszcze ani jednego dnia. Oj, żeby mi tak dobrze szło z innymi nawykami… 😉

4. Pisanie ręczne służy kreatywności

Kocham pisać ręcznie i rysować. W 2012 roku przeprowadzono badanie, które wykazało, że robienie ręcznych notatek pomaga w zapamiętywaniu i rozumieniu tego, czego się uczymy. Pisanie ręczne to nie tylko mechaniczna czynność, ale także spory wysiłek dla naszego mózgu, większy niż podczas pisania na klawiaturze. Więcej o tym przeczytasz tutaj: Jak pisanie ręcznie zwiększa kreatywność?

5. To okazja do odłożenia telefonu na bok

Szczerze, spędzam ostatnio jakieś kosmiczne liczby godzin przed ekranem. Higiena cyfrowa w moim telefonie dosłownie płonie od tych wszystkich ostrzeżeń. Odpowiadanie na pytania w pięknym notesie pozwala mi chociaż na chwilę oderwać się od Tik TokaInstagrama. 😉

6. Jest doskonale wykonany

Jak to u Pani Swojego Czasu – nie ma lipy. Przemyślana forma, czytelny układ, piękne kolory okładek, no i ten genialny papier, znany z Planerów Pełnych Czasu (tylko tutaj o zwiększonej gramaturze – 100 g). Jestem pewna, że dziennik przetrwa te planowane 5 lat w świetnej formie. I na pewno pokażę Ci tutaj, jak będzie wyglądał z roku na rok.

7. Od Klaudyny kupiłabym nawet piasek na pustyni!

… i nie wątpię, że byłaby w stanie mi go sprzedać. 😀 Z czerwonym Planerem Pełnym Czasu poszło jej jak z płatka – przeczytałam jej opis i ani się obejrzałam, a już klikałam w przycisk „Zapłać”!

Gdy tylko usłyszałam, że Pani Swojego Czasu wyda opracowany przez nią dziennik, wiedziałam, że skorzystam z oferty. Choćby po to, żeby podziękować Klaudynie za wszystkie rzeczy, których dowiedziałam się od niej przez te wszystkie lata, kiedy prowadziła bloga (Kreatywa, Espelibro, a teraz KlaudynaMaciąg.pl).

No i bardzo się cieszę, że moja prawie-sąsiadka (obie mieszkamy w Częstochowie) robi takie niesamowite rzeczy. Pokazała mi, że Częstochowa jest spoko miastem i można w nim robić większe rzeczy, niż tylko pracować w TRW. 😉 To nie o miasto chodzi, tylko o to, co Ty robisz ze swoimi marzeniami.

dziennik wieloletni pani swojego czasu -  pytania na początek miesiąca

Czym najbardziej zaskoczył mnie Dziennik Wieloletni?

Myślałam, że to zwykły notes, który pomoże mi wyrobić sobie nawyk regularnego pisania. Okazało się, że ten zwykły notes ogromnie pomaga mi w twórczej pracy, bo tak bardzo mnie inspiruje i naprowadza moje myśli na inne tory. Dzięki niemu zaczynam pracę z głową pełną pomysłów na to, co jeszcze mogę zrobić dla moich klientów.

Jeśli tylko znajdę chwilę na otwarcie dziennika i zastanowienie się nad dzisiejszym pytaniem, mam pewność, że pisanie tekstów, tworzenie treści postów czy opracowywanie kolejnych strategii dla klientów przyjdzie mi z łatwością.

dziennik wieloletni pani swojego czasu -karta urodzinowa

A Ty czego spodziewasz się po tym dzienniku?

Nie zastanawiaj się długo. Jeśli potrzebujesz kreatywności do pracy, na pewno docenisz, jak to proste narzędzie pomaga w codziennym „otwieraniu” umysłu.

Wreszcie jestem skoncentrowana nie na „bieżączce”, ale też na tym, co chcę robić długoterminowo, co osiągać i jak ma wyglądać moje życie, kiedy już za 5 lat skończę wypełniać dziennik. Żaden rekruter swoim: A gdzie się Pani widzi za 5 lat? nie był w stanie sprawić, żebym się nad tym zastanawiała i jeszcze dążyła do tego, żeby tę wizję spełnić!

Może też dlatego, że w kontekście pracy w call center czy innym korpo to pytanie nie nasuwało zbyt radosnych wizji. 😉

Ale teraz? Teraz mogę wszystko, ogranicza mnie tylko własna wyobraźnia. I z każdym dniem wypełniania dziennika coraz bardziej w to wierzę.

Jeśli chcesz poczytać więcej o takim 5-letnim dzienniku, zajrzyj też tutaj:

Dziennik Wieloletni – jak korzystać z dziennika na pięć lat?

Dziennik wieloletni (5-Year Journal według Kreatywy)

Trzeci rok wypełniania dziennika wieloletniego – czy coś mi to dało?

dziennik wieloletni pani swojego czasu - pytania na nowy rok

Gdzie możesz kupić Dziennik Wieloletni?

Dziennik Klaudyny zamówisz w sklepie Pani Swojego Czasu.

Do wyboru masz dwie piękne kolory: butelkowo zielony (to mój!) i słonecznie żółty.

Szczerze, to miałam sporą pokusę, żeby kupić obie naraz. 😀

Masz jakieś pytania związane z dziennikiem? Napisz w komentarzu.

We wpisie umieściłam linki afiliacyjne. Nic na tym nie tracisz – możesz za to pomóc mi odzyskać trochę czasu na tworzenie wartościowych treści na moim copywriterskim blogu. 🙂

Dziennik Wieloletni od Pani Swojego Czasu – po co mi dziennik na 5 lat?
UDOSTĘPNIJ
Przewiń do góry