Jak pisać bez błędów? 6 sprawdzonych sposobów copywritera

kobieta pracuje przy komputerze przy stole - kobieta siedzi przy laptopie - jak pisać bez błędów 6 sprawdzonych sposobow na bezbledne teksty od copywritera
2 min.

Z tekstami zawsze jest jeden i ten sam problem: niezależnie od tego, jak bardzo się starasz, zawsze gdzieś się omsknie palec na klawiaturze i przemycisz literówkę. Błąd językowy. Frazeologiczny. Albo, nie daj Boże, ortograficzny. To jak pisać bez błędów? Czy da się ich uniknąć?

Już Ci mogę powiedzieć, że nie… ale jest parę rzeczy, które możesz zrobić, by maksymalnie dopracować tekst i zmniejszyć ilość wpadek do minimum. A czasami nawet do zera.

Pomysł na ten wpis wpadł mi do głowy, gdy na fanpage’u pewnej znanej firmy, prowadzonym przez agencję, zobaczyłam błąd.

Coś w rodzaju „wogóle”, czy innego zaprawdę „na prawdę”, które ludziom zdarzają się na potęgę. Tego można było uniknąć.

A jak?

Sposoby na publikowanie bezbłędnych treści

Przeczytaj swój tekst

Pierwszą i podstawową sprawą jest zwyczajne przeczytanie tego, co piszesz. Wierz mi, że zawsze zauważysz coś, co można by nieco lepiej ująć.

Dalej nie widzisz błędów? Przeczytaj na głos. Nawet jeśli Ty nic nie wyłapiesz, to ktoś siedzący obok – na pewno. 😉

Daj sobie czas

Idealnie, gdy możesz sobie pozwolić na napisanie tekstu, wprowadzenie kilku podstawowych poprawek i odłożenie go na dzień lub dwa. Ze świeżym umysłem jesteś w stanie podejść do swojego dzieła w bardziej krytyczny sposób.

Skopiuj do Worda

Zanim opublikujesz wpis, sprawdź go w Wordzie lub jakimkolwiek innym edytorze z funkcją podkreślania błędów. Łatwiej będzie Ci dostrzec ewentualne literówki i błędy ortograficzne.

Użyj narzędzi do sprawdzania i korekty

Kolejną opcją jest wklejenie do narzędzia korektorskiego.

Ze swojej strony polecam Language Tool, które wyłapuje najwięcej błędów językowych, interpunkcyjnych, a czasami nawet i frazeologicznych. Możesz go używać w wersji webowej.

Ja korzystam z wygodnej wtyczki do Google Chrome.

Daj komuś do przeczytania

Żadne narzędzie nie zastąpi jednak człowieka. Ze wszystkich metod wciąż najlepsze jest przejrzenie tekstu przez drugą osobę.

To wcale nie musi być zawodowy korektor czy też copywriter.

Nawet zwykły człowiek, z podstawową znajomością języka polskiego i odrobiną intuicji językowej, jest w stanie pokazać Ci te miejsca w tekście, w których coś nie zagrało.

Pamiętaj jednak, że każda kolejna korekta w wykonaniu tej samej osoby będzie mniej skuteczna.

Również jej mózg przyzwyczaja się do treści. Wtedy czyta już automatycznie, nie widząc błędów.

Zwróć czasem uwagę, ilu specjalistów sprawdza jedną książkę.

Niejednokrotnie w części „korekta” i „redakcja” pojawiają się 3-4 nazwiska lub więcej. Teraz już wiesz, dlaczego. 🙂

Zmień formatowanie

Metodą, którą również często stosuję, jest wprowadzenie zmian w wyglądzie tekstu.

W tym celu zmieniam czcionkę całości w Wordzie, dzięki czemu tekst inaczej się układa, wrzucam go w panel i czytam w trybie podglądu, wyświetlam na smartfonie albo… drukuję.

***

Najlepiej jest oczywiście połączyć wszystkie te metody (i teraz już wiesz, czemu tak długo trwa napisanie tekstu przez copywritera), ale w przypadku krótkich wpisów na bloga lub social media można sobie to uprościć.

Wtedy wystarczy:

  • sprawdzić post w Wordzie,
  • przeczytać sobie na głos,
  • wrzucić do Language Tool,
  • ewentualnie pokazać jeszcze komuś.

Im dłuższy tekst, tym więcej czasu to zajmuje, ale też tym bardziej się opłaca.

Więcej treści oznacza więcej możliwych potknięć, których unikniesz, porządnie sprawdzając artykuł przed publikacją.

Czy błędy to coś złego?

No nie, bo robi je każdy.

Skoro jednak dzielisz się z ludźmi swoimi przemyśleniami i wiedzą, przekazuj je w strawny sposób.

Tekst z pojedynczymi błędami da się przeczytać, ale taki najeżony literówkami, ortografami i pozbawiony przecinków – już nie.

Druga rzecz. Gdy wypowiadasz się w imieniu marki albo chcesz zbudować swoją, bezbłędne, profesjonalne treści ułatwią Ci zbudowanie autorytetu.

No bo jak to wygląda, kiedy chcesz innych czegoś uczyć, a sam piszesz tak, że mają ochotę odesłać Cię na lekcje polskiego do podstawówki?

Jeśli z pisaniem nie jest Ci zbytnio po drodze, pomyśl o zatrudnieniu korektora, redaktora lub ghostwritera.

Kogoś, kto podrasuje Twoje teksty… lub napisze je w Twoim imieniu.

Na przykład mnie. 🙂

Czy dyslektyk może zajmować się pisaniem lub social mediami?

Jak najbardziej. Wymienione przeze mnie sposoby i narzędzia są w stanie sprawić, że Twoje teksty będą bezbłędne.

Szczególnie jeśli zadbasz o to, by ktoś Cię wspomógł.

Poza tym z doświadczenia wiem, że osoby z dysleksją i podobnymi zaburzeniami często przykładają większą wagę do tego, co i jak piszą – a to przecież najważniejsze w tej pracy.

Dzięki temu nierzadko tworzą lepsze treści niż pozostali.

A Ty co sądzisz? Co robisz, żeby uniknąć błędów w swoich tekstach?

Potrzebujesz copywritera, który stworzy dla Ciebie dopracowane teksty? A może kogoś, kto nauczy Cię pisać zacne teksty? Napisz: sylwia@czarujeslowami.pl

Jak pisać bez błędów? 6 sprawdzonych sposobów copywritera
UDOSTĘPNIJ
Przewiń do góry