Oto dlaczego perfekcjonizm przeszkadza w dobrym copywritingu

iMac na biurku - dlaczego perfekcjonizm przeszkadza w pisaniu tekstow
2 min.

Wszystkie literki i znaki interpunkcyjne muszą się zgadzać. Nie mogę zgubić przecinka, wstawić nadmiarowego czy zmienić kolejności liter w wyrazie. Merytorycznie musi być perfekcyjnie. Językowo. Ortograficznie. Gramatycznie. Własne teksty mogę poprawiać bez końca…

Czym jest perfekcjonizm?

Perfekcjonizm rozumiem jako dbałość o szczegóły. Wszystko musi być dopracowane na maksa, zadbane, przeczytane kilka razy (cicho, na głos, ze zmienionym formatowaniem, wydrukowane, w podglądzie). Sprawdzone w Wordzie i w Language Tool.

Niektóre moje teksty na blogu przed opublikowaniem mają po 80 wersji! To samo z tekstami dla klientów.

Nawet nie wiesz, jak bardzo mnie wkurza, gdy potem, w reakcji na ten dopieszczony do granic wpis, dostaję od kogoś komentarz: „W wyrazie X masz literówkę!”.

Bo wiesz, tyle wysiłku, a i tak ostatecznie ktoś właśnie uznał, że się niewystarczająco przyłożyłam.

Hej, to wcale nie tak!

Pisałam już kiedyś, że nasz mózg przyzwyczaja się do tekstu, nad którym dłużej pracujemy i zaczyna czytać go automatycznie. Na tym etapie nie zauważę już żadnego błędu, literówki czy przecinka, którego najwyraźniej kot sobie gdzieś wziął i schował, by wyciągnąć za miesiąc. ?

To z tym zrobić? Odpuścić. Zostawić ten artykuł i wrócić do niego co najmniej na drugi dzień.

Albo poprosić kogoś o przeczytanie i wskazanie błędów. Ale nawet i to nie daje 100-procentowej gwarancji, że będzie bezbłędnie. Chociaż się staram.

Więc odpuściłam

Odechciewa się pisać, gdy wszystko tak drobiazgowo sprawdzasz.

Mam dużo zleceń i za mało czasu, by wpisy na własnego bloga dopracowywać aż do tego stopnia. Ale i tak się maksymalnie przykładam, bo inaczej nie umiem.

Mam też poczucie, że to wszystko na darmo, bo przecież i tak za chwilę, gdy wrzucę tego posta na jakąś grupę, ktoś mi napisze: „Masz literówkę!”. Na nic mój perfekcjonizm…

Jak nie zwracać uwagi copywriterowi?

Wiesz, co mnie wkurza? To, że copywriterzy są zwykle wrogo nastawieni i nie doceniają siebie samych. A co dopiero konkurencji!

A ja kiedyś wrócę do tego tekstu i na bank tę literówkę zauważę, i ją poprawię. I parę innych rzeczy, które wtedy dostrzegę, też poprawię.

Ale i tak wcześniej dostanę komentarz: „Literówka!”. I to właśnie komentarz, ogólnodostępny, widoczny, żeby na pewno nikt nie przeoczył, jacy to oni doskonali, dokładni i… lepsi od innych.

Gdy ktoś pisze coś takiego publicznie, od razu ląduje w szufladce: „pokazówka!”.

Gdy dostaję taki sygnał prywatnie, uznaję, że chciał być miły i nie zależy mu na „pokazaniu się”.  I chociaż sama też czasami się wkurzam, że ludzie w internecie piszą byle jak, to uwagę zwracam im bardzo rzadko. A jeśli już, to na priv.

Wiesz, do czego dążę?

Byś wreszcie wyluzował. I Ty, i ja, i wszyscy inni. Odpuść sobie i ludziom wokół.

Nikt z nas nie jest idealny i nie będzie, ale jeśli masz jedną literówkę na 5 000 znaków, to znaczy, że jednak się starasz. I to, że zgubiłeś gdzieś przecinek, nie oznacza, że jesteś beznadziejny.

Przecież i tak z każdym napisanym artykułem coraz lepiej ogarniasz tę nielogiczną polską interpunkcję.

Tekst to nie tylko zbiór znaków i słów

Jasne, warstwa językowa czy gramatyczna jest bardzo ważna. Ale tekst to nie tylko znaki, to nie puste słowa, które muszą być jedynie z każdej strony poprawne.

Tekst to przede wszystkim emocje – i to dopiero one sprawiają, że nabiera sensu.

O ile wyzwala inne uczucia niż „ej, tu jest błąd, i tu, i tu…”. Ale jest różnica między treścią po brzegi wypełnioną ortografami a taką, gdzie zdarzyło się potknięcie.

Jeśli się starasz, wszystko jest OK

Ja właśnie wyluzowuję. I wracam do pisania tutaj regularnie. Aż mi głupio, że szewc bez butów chodzi, a copywriter – bez tekstów na własnym blogu. ?

I Ty też nie daj się zabić perfekcjonizmowi. Bo w copywritingu ważniejsze są emocje. Pomysły, które czujesz całym sobą. Treści, które zapadają w pamięć, ale nie dzięki idealnie rozmieszczonym przecinkom.

Prawda?

Potrzebujesz dopracowanych tekstów? Napisz: sylwia@czarujeslowami.pl

Oto dlaczego perfekcjonizm przeszkadza w dobrym copywritingu
UDOSTĘPNIJ
Przewiń do góry